Zmniejszenie limitu znaków

Po intensywnych dyskusjach o długości scenariuszy na Quentina zdecydowaliśmy się na eksperyment. Na aktualną, XXI edycję konkursu zmniejszamy limit długości o połowę – konkursowa przygoda będzie mogła mieć maksymalnie sto tysięcy znaków ze spacjami.

Dlaczego tak?

100 000 to i tak dużo. To pięćdziesiąt stron maszynopisu, przynajmniej jeśli ktoś pisze czcionką dwunastką z dużą interlinią. W tym limicie mieści się większość zwycięzców Quentina, na przykład Macki są w porządku, Tożsamość czy Pociąg. Mieści się w nim nawet Tales of the Demon Lord, komercyjnie wydana kampania na 11 sesji.

Krótszą przygodę łatwiej dopracować. Krótszy tekst ma mniej błędów do poprawienia. Pisanie i korekta zajmują mniej czasu – a to może się przydać zwłaszcza w tym roku, bo termin na oddawanie prac (10 lipca) przypada wcześniej niż zwykle.

Krótszą przygodę łatwiej przeczytać i poprowadzić – dlatego, że dla MG szukającego scenariusza na najbliższą sesję plik na sto stron wygląda groźne, ale też dlatego, że krótsza forma to okazja ku temu, żeby skupić się na tym, co najważniejsze i najbardziej potrzebne w przygodzie.

Czy taki limit będzie obowiązywał przez przyszłe edycje Quentina? Może tak, może nie. Na dziś uważamy 100 000 znaków za najlepsze rozwiązanie. Ale jeśli tęsknicie za przygodami na sto stron i chcielibyście zmiany limitu w następnych latach, wysyłajcie nam maile, piszcie notki blogowe, łapcie nas na konwentach. Przemyślimy.

Napisanie krótszej pracy może być wyzwaniem, ale wierzymy, że dacie radę (i że dzięki temu będziecie mieli więcej czasu, na przykład na granie w RPG…). Dalszych zmian w regulaminie tej edycji nie będzie. Do terminu zostały jeszcze 152 dni.

Powodzenia!