Quentin 2019 w liczbach i systemach

Na wstępie krótkie ogłoszenie: aż do ogłoszenia finalistów prosimy nie przechwalać się publicznie scenariuszami, jakie wysłaliście na Quentina. W kapitule czytamy przygody bardzo intensywnie, ale w chwilach słabości zdarza nam się też przeglądać Facebooka i blogosferę (a nawet jeść i spać). Anonimowy scenariusz przestaje być anonimowy, kiedy Wieńczysław Nieszczególny zacznie pisać na Facebooku, że Klątwę Doliny Węży Cztery to on napisał.

A na Quentinie 2019:

  • Mamy trzy przygody do Zewu Cthulhu i dwie do Warhammera. Poza tym – systemy nie powtarzają się.
  • Warhammer był wśród autorów równie częstym wyborem, jak wąsko rozumiane gry indie. Jeśli gry indie rozumieć szerzej – Warhammer zostaje w tyle.
  • Nie mamy nic z Neuroshimy, ale mamy postapo.
  • Mamy pięć scenariuszy fantasy, cztery horrory, cztery SF, dwa westerny, jeden scenariusz historyczny i jeden pulpowy.
  • Najdłuższy scenariusz ma ponad jedenaście razy więcej stron od najkrótszego.
  • Kapituła ma do przeczytania ponad 500 stron scenariuszy – to z grubsza objętość pierwszego tomu podręcznika “Chemia żywności” (Sikorski & Staroszczyk, Warszawa 2018). Wbrew skojarzeniom z chemią żywności – lektura jest zajmująca, a niektórzy jurorzy (w tym niżej podpisany) popadli w zaawansowany binge reading.

Wracamy do lektury – bez odbioru!