RSS
 

Aleksandra Mochocka

W RPG zagrałam po raz pierwszy w 1996 i przez kilka lat grałam regularnie i intensywnie, a potem założyłam rodzinę i poszłam do pracy (na szczęście mam w domu Michała Mochockiego, rodzina jest więc erpegowa, a ponieważ jestem wykładowcą akademickim i naukowcem, praca polega między innymi na badaniu gier). Gdzieś w międzyczasie zaczęłam pisywać do Magii i Miecza, udzielać się na konwentach jako prelegentka i tłumaczyć podręczniki do D&D. Po latach z gracza, który robi rozpoznanie walką na froncie, przeszłam na zaplecze. Na Humanistyce2.0 (UKW w Bydgoszczy) prowadzę (między innymi) zajęcia z projektowania RPG. Nadal jeżdżę i preleguję, i jak tylko trafi się okazja (czyli w zasadzie – wolny czas), to gram. Od dobrych kilku lat jestem sędzią w konkursie Złote Topory, a teraz zostałam zaproszona do kapituły Quentina i oceniając scenariusze mam zamiar zwracać uwagę:

– przede wszystkim na to, czy jest to scenariusz do gry; inaczej mówiąc, gracze muszą mieć możliwość podejmowania realnych wyborów, muszą widzieć, jakie są konsekwencje tych wyborów (zarówno bezpośrednie, jak i długofalowe) oraz jak ich decyzje zmieniają świat (np. wpływają na nich samych, na zachowanie BN-ów czy w wymiarze epickim – jak zmieniają historię);

– musi to być także scenariusz do role playing game, czyli gry w odgrywanie – scenariusz powinien to umożliwiać, podpowiadać, instruować; nie musi to być granie immersyjne czy narratywistyczne (parafrazując dowcip larperów, “erpegi o umieraniu w zimnej wodzie”), niech to sobie będzie hack&slash i dangeon crawl, ale żeby tekst scenariusza wprowadzał mistrza (i ostatecznie graczy) w taki właśnie tryb! (stąd mile widziane dobrze pomyślane didaskalia z poradami czy stylizacje językowe);

– scenariusz musi być “fool proof”, czyli tak pozszywany, żeby byle potknięcie graczy go nie zawiesiło; musi być także “user friendly”, czyli zasadniczo nie powinien wymagać dodatkowej pracy ze strony mistrza gry;

– przedstawiony w nim świat musi być wewnętrznie spójny, trójwymiarowy, prawdopodobny, osadzony w wiarygodnych realiach;

– co do fabuły, będę przyglądać się budowanie napięcia, konstruowaniu konfliktów, wyznaczaniu celów postaci oraz dopasowaniu scenariusza do typów postaci (i ogólniej, myśli przewodniej) obecnych w danym systemie;

– ważna jest dla mnie także dbałość o język, w tym poprawność językowa, lekkość i plastyczność stylu, umiejętne oddziaływanie na odbiorcę (np. poprzez odwoływanie się do działania wszystkich zmysłów), ale także przejrzystość i dostępność przekazu (bo scenariusz to przede wszystkim tekst informacyjny, choć owszem, wykazujący cechy literackości

Leave a Reply