Piotr Cichy

W gry fabularne gram już ponad ćwierć wieku. Zaczynałem od D&D i nadal jest to jeden z moich ulubionych systemów, zwłaszcza w ostatniej 5-tej edycji. Grałem i gram jednak w masę innych gier m.in. Świat Mroku, Warhammera, Fate, Savage Worlds, Dungeon World, Coriolis. Lubię poznawać nowe mechaniki i settingi. Od 2010 r. prowadzę bloga Miasto ze Spiżu (http://ifrytrpg.blogspot.com/), a wcześniej blogowałem na polter.pl. Fanem Quentina jestem właściwie od początku, przeczytałem prawie wszystkie opublikowane scenariusze nadesłane na ten konkurs. W 2003 r. mój scenariusz „Miłość i honor” zdobył wyróżnienie w Quentinie. Mieszkam w Kobyłce pod Warszawą, można mnie spotkać na warszawskich konwentach, od czasu do czasu prowadzę sesje na spotkaniach z cyklu Czas na Przygodę.

 

Jakie scenariusze lubię?

 

Lubię fantasy i doceniam, jak komuś udaje się wyciągnąć z tej konwencji coś nowego lub wyjątkowo dobrze zaprezentować klasyczną historię. Lubię barwne realia, wartką akcję w konwencji przygodowej, ale najważniejsza jest dla mnie wolność wyboru dla postaci graczy – z kim się sprzymierzą, komu zaszkodzą. Scenariusz powinien stworzyć przestrzeń do realizacji pomysłów graczy, dawać dużo unikalnych narzędzi, ciekawych okazji, zaskakiwać, ale też mieć wewnętrzną spójność, wyraźną strukturę. Warto podkreślić konsekwencje różnych działań bohaterów, co wyniknie z ich pomysłów, jak się może potoczyć akcja. Dobrze, żeby była możliwość więcej niż jednego zakończenia.

 

Ciekawi NPCe to może być klucz do świetnej przygody, ale dobre ich opisanie nie jest łatwe. Nie jest aż tak ważna historia postaci czy jakieś zdolności, których nie użyją na sesji. Trzeba podkreślić, jak mogą przebiegać ich interakcje z postaciami graczy. Jakie argumenty mogą do nich trafić, co sami będą chcieli uzyskać od bohaterów? Taktyka w walce czy w negocjacjach.

 

Cenię zwięzłość formy i nie potrzebuję rozbudowanych opisów czy komentarzy od autora, zwłaszcza jeśli w praktyce nie wnoszą wiele dobrego. Przejrzystość i wygoda użycia są dla mnie bardzo ważne. Wyżej ocenię scenariusz nastawiony na wykorzystanie przy stole niż piękne opowiadanie, bardziej do czytania niż grania. Opisy lokacji czy NPCów nie powinny być dłuższe niż parę zdań, za to warto, żeby wskazywały charakterystyczne punkty, które zapamiętają gracze.

 

Dobre użycie mechaniki też u mnie wysoko zapunktuje. Scenariusz rpg to nie tylko czysta narracja. Warto wykorzystać środki z zasad gry, które pomogą przeprowadzić zmagania postaci. Mechanika na ogół otwiera też fabułę na różny przebieg akcji. Co będzie, jeśli test się nie powiedzie? Jak na wydarzenia wpłynie krytyczny sukces czy porażka?

 

Źródło zdjęcia: https://konwenty.info/wp-content/gallery/zjava-7-borg/DSCF0486.JPG